niedziela, 17 września 2017

Stanęła w drzwiach z kudłatym, białym psem na smyczy.
Podeszła do mnie bez słowa, położyła się obok, obięła obiema rękami w pasie i przytuliła twarz do mojego brzucha, tak jak to robią dzieci.
Dziewczyna o słomianych włosach, spierzchniętej cerze i spękanych ustach.
Po chwili odwróciła głowę i poraziła mnie cudownie bursztynowym i przeraźliwie smutnym łzawym spojrzeniem.
Utonęłam w jej psich oczach...
Śniłam dziś sen w którym tuliłam smutek.



piątek, 8 września 2017


A nasza mała Anulka skończyła wczoraj 13 lat! :)




Jako że wkroczyła w tak poważny wiek, zakładałam jej wczoraj konto bankowe  – telefonicznie, przez infolinię.
Rozmowa trwała bite 30 minut:

A do tego konta to rozumiem że pani będzie pełnomocnikiem? (no tak, wie pan, muszę sprawdzać czy córka nie handluje z dilerami).
Ale wie pani jak córka będzie sprytna to może to pełnomocnictwo anulować w panelu na stronie (no, to dobrze że tego nie słyszy :D)
Nazwisko panieńskie matki pani córki, czyli pani nazwisko panieńskie (A**** - no wie pan, jak ten szef od młodzieży wszechpolskiej) – czy pani się z nim utożsamia haha (nie no mam nadzieję że to nie jest żadna rodzina :D)
Kurczę ale mamy problem, bo nie jest zaktualizowany pani numer dowodu osobistego, stracił ważność w czerwcu, a ja w trakcie pisania tego wniosku nie mogę tej zmiany wprowadzić, a ten stary mi nie wchodzi bo ma skończoną datę ważności (no tak, mam nowy dowód, to niech pan wprowadzi stary numer z nową datą a ja to później sprostuję, tylko jak kurier z umową będzie chciał dowód sprawdzać to może być problem, ale myśli pan że będzie sprawdzał?) – WIE PANI – NIE SĄDZĘ :D :D :D, a nawet jakby to sobie pani na pewno poradzi (no tak, bo stary dowód nadal posiadam jakby co ;) – no pewnie ja mu wytłumaczę o co chodziło).
A wzór karty płatniczej to ma córka wybrany? (no tak, macie tam w galerii taką kartę z lamą)
A tak, ZNAM tę lamę, jest bardzo popularna.
A adres mejlowy córki? (calvinia ….) – o ciekawe a co to jest calvinia? (to imię konia na którym jeździ córka)  Aaaa, a wie pani , jakie niektórzy ludzie maja adresy mejlowe? Na przykład rozmawiam z dojrzałą kobietą i mi podaje mejla „Różowa Landrynka” … no i jak tu zachować powagę? :D
Dowiedziałam się że mój rozmówca:
Ma 6-cio letniego syna który wzrostem prawie dogania małżonkę. Bo małżonka wzrostem nie grzeszy.
Że syn jak ma do wyboru hamburgera i surową paprykę to wybierze paprykę (niech się pan aż tak z tego nie cieszy bo jeszcze może mu się odmienić jak moim).
I że w przyszłym roku ma 10-tą rocznicę ślubu.
A Toruń to ładne miasto i często tam zjeżdża w drodze nad morze, bo często do Gdańska jeździ. Bo tam jest fajna Makaroneria na Rynku (nie wiedziałam, odwiedzę następnym razem).
A gdzie jest Chełmno? Ach blisko Torunia, ale nie był (to trzeba odwiedzić bo to miasto zakochanych) Ale on po 10 latach małżeństwa do miasta zakochanych ma jechać, eeeee to chyba nieee (no właśnie – to dobra okazja, 10ta rocznica ślubu – trzeba jechać i zakochać się na nowo) – wie pani to super pomysł, no naprawdę  namówiła mnie pani!
A ta S.... to gdzie jest (na Śląsku, koło Wodzisławia). Aaaa to już będę wiedział.
O, a córka ma dowód osobisty?! (no tak, mieszkamy blisko granicy i potrzebujemy żeby tam jeździć).
A może jeszcze mogę Pani coś zaproponować, może kartę kredytową (ale ja mam u was kartę kredytową) Ooooo a faktycznie, to może podniesiemy limit? (nie nie, absolutnie dziękuję)
No ale wie pani , w razie jakiejś awarii samochodu czy coś to zawsze może się przydać (no to się przesiądę na rower). No taaaak, wie pani przy tych cenach paliwa to niegłupi pomysł.


To było dla mnie za dużo wrażeń ... tym bardziej że byłam po dniu w pracy i wyjeździe do kina z dziećmi. Dostałam takiej migreny że się na koniec prawie pohaftowałam :D

**************
Poza tym oboje - Młoda i Młody rozpoczęli edukację w nowych klasach - Młoda w 7-mej, Młody w 4-tej SPORTOWEJ ;) -mamy za sobą pierwszy tydzień.
Więc co chwilę latam coś kupować, a to papier kancelaryjny, a to teczki, a to atlas do geografii.
I wiecie co, choć wkurza mnie ta reforma, a o władzy i partii rządzącej nie wspomnę, to jeszcze bardziej mnie wkurza to chóralne marudzenie narodu na wszystko co z tym (i nie tylko z tym bo naród chyba zapadł na jakąś chorobę malkontencką) związane.
No kurde, ludzie weźcie problem (bo problem jest) na klatę i przestańcie jojczyć BO TO NIC NIE ZMIENI, a na pewno nie pomaga naszym dzieciom które znalazły się w epicentrum tego bałaganu.

Psy szczekają, a karawana idzie dalej!
Już nie mogę słuchać tego narodowego zawodzenia ...

niedziela, 18 czerwca 2017

Dziś lodziarnia:
Mój ulubiony klient z NOWĄ DZIEWCZYNĄ! Ale taka nową nową. Nieśmiganą. Kurde no to jest niesamowite, skąd on te dupy bierze (chyba jakiś portal randkowy?) i co one w nim widzą (mały, pękaty i brzydki :-o)
Oczywiście: lody w pucharkach, kawa latte. No i nawija do niej: bo widzisz, lody, kawa i zaraz dziewczyna zadowolona, bo dziewczynę to trzeba dobrym paliwem podlać to się daleko ujedzie. A nie jak niektórzy co paliwa żałują a jechać chcą ...
No ja myślałam, że padnę (ze śmiechu) ... i naprawdę nie podsłuchiwałam, po prostu lokal jest mały a on głośno gadał. No ale paCZajcie jaki system ma, Casanova to przy nim to amator. Ciekawe jaki ciąg dalszy ma taki scenariusz ;) Zastanawiam się też jak to jest że jedna dziewczyna nie wie o istnieniu drugiej, ale chyba facet nie jest z Rud i przywozi je pojedynczo na neutralny (tj dla nich obcy) teren.

Jutro syneczek jedzie na 2-niową wycieczkę, trzeba więc było spakować: Mama a zrobisz mi znowu karteczki co gdzie mam? ;)

W piątek zakończenie roku szkolnego, a Ania siedziała dziś nad matematyką: -Ania, a co ty robisz, zwariowałaś? przecież już koniec roku szkolnego jest, oceny wystawione a ty lekcje odrabiasz? - No tak! Bo dostanę minusa!
No szok! kujon do sześcianu!!!

Oglądałam wczoraj "Ptaki" Hitchcock'a. Pamiętam jaki był dla mnie przerażający kiedy widziałam go jako dziecko. Moje dzieci zobaczyły przypadkowo kawałek (scena w szkole) i go wyśmiały ...

Szukam sandałów ... podobają mi się tylko takie od 300 zł wzwyż ... podeszwa i dwa paski na krzyż .... no cholera, co jest grane z tymi butami, nie dość że generalnie paskudne i trudno na czymkolwiek oko zawiesić, ja dodatkowo mam "trudne" stopy, to ja się pytam skąd te ceny?! Jak mam kupić paskudne ( i pewnie niewygodne) oraz drogie buty to już wolę całe lato śmigać w moich pepeżkach :P