niedziela, 13 stycznia 2019

No nie szczimom jak tu się mówi, szlag mnie już tafia i krew zalewa.
Już się nie da słuchać i czytać - o dzikach oczywiście.
No ja pierniczę - nie wiedziałam że w naszym kraju mamy tylu znawców tematu!!!
Ludzie, jak nie macie pojęcia o czym gadacie to naprawdę lepiej siedźcie cicho.
Jeśli myśliwego widzieliście wyłącznie w bajce o Rumcajsie, dzika wyłącznie w Królu Lwie (no powiedzmy że Pumba to taki dzik), a rolnika z bliska wyłącznie w "Rolnik szuka żony" to naprawdę nie sprawia że cokolwiek wiecie o walce z ASF!
Ja, nieskromnie powiem że cośtam wiem i o dzikach, i o rolnikach i o ASFie,  a nawet o myśliwych i łowiectwie ale i tak się nie wypowiadam - po co - skoro tylu ZNAWCÓW wszystko wie lepiej.
Nosz kurde - każdy polityk i celebryta - spec od dzików :-o

 Powiem Wam jedno - chrzanicie od rzeczy ... przykro mi, jeśli to Was zaskoczy (choć pewnie i tak wiecie lepiej ;)  ale tak jest.
Podobno (jakiś mędrzec tak powiedział w TV) locha dzika prosi się 3 razy w roku - no to to już cud natury, serio.

Druga rzecz która doprowadza mnie do szału to wyprzedaże w sklepach - kiedy to się kurczę skończy?!
No taki burdel tam jest że nic się kupić nie da, obsługa ma obłęd w oczach i nie wie nawet co sprzedaje, bo jak się połapać w takim czymś?! Już drugi miesiąc szukam spódnicy, bez szans.






No i Ania dzisiaj grała (a kiedy była w brzuchu już ją badali aparatem KTG z serduszkami ;)


poniedziałek, 19 listopada 2018

Od jakiegoś czasu "obserwuję" na fejsie profil strony http://makova-panenka.cz/
Kulinarna stronka czeska.
W ramach fascynacji. Brzydotą.
Nosz w życiu nie widziałam bardziej nieapetycznych zdjęć jedzenia.
Zobaczcie sami. Jakieś breje o wyglądzie wymiocin, jakieś utopione w majonezie cosie, jakieś sine ziemniory ... a do tego ta zastawa z czasów prl ... to chyba nie jest taki imidż?
Jeśli ta strona to tak na poważnie i jest reprezentatywna dla estetyki czeskiej kuchni, to jest to dramat.
Ale to co dziś zobaczyłam to już profanacja.
Pieczeń z jelenia z nudlami ...


😱😱😱

wtorek, 13 listopada 2018

Wizyta w poradni neurologicznej z Anią.
W recepcji dwie znudzone panie tj. siedzą i akurat nic nie robią.
R: proszę kartę czipową.
Ja: nie mam.
R: ??? jak to? Wogóle pani nie ma???
Ja: nie no, wogóle to gdzieś tam mam ale nie noszę bo tego już nikt nigdzie nie chce (bo to fakt)
R: to jak teraz mam ją wczytać do SYSTEMU? Będę to musiała wprowadzić RĘCZNIE!!!!!! (imię, nazwisko, adres, pesel)

😱😱😱 OJEJ!!!!!!!!